Podróże małe i duże

Pisane Codziennością

Słoneczny niedzielny poranek obudził mnie ciepłymi promieniami, przebijającymi się przez okna mojego pokoju. Przeciągając się, wstałam z łóżka rozpoczynając nowy dzień. Otworzyłam balkon, łapiąc głęboki oddech świeżego powietrza. Uśmiechnęłam się na myśl, że mam w końcu całkowicie wolny dzień – dla siebie. Pomyślałam, co mogłabym dziś zrobić dobrego… dla swojego ducha i ciała. Pojawił się pomysł, który już chodził za mną od dłuższego czasu. Pamiętam, jak jeszcze w podstawówce byłam w Ojcowskim Parku Narodowym. Obraz wielobarwnych drzew pośród strzelistych skał, utkwił mi w głowie. Chciałam tam wrócić.. aby czerpać radość z widoku złotej jesieni. Wpisując adres w Google Maps okazało się, że to miejsce jest bardzo blisko lokalizacji, w której mieszkam.

Przyjaciel, z którym planowałam ten dzień rozchorował się, inni też mieli już plany, więc pomyślałam… to właśnie będzie czas dla mnie! Nie zastanawiając się, wzięłam aparat, kluczyki do auta i wsiadłam do samochodu, ruszając przed siebie. W samochodzie…

View original post 263 słowa więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s